Tagi

, , , ,

“Legendy Rocka” – Ernesto Assante

tytuł oryginału: Legends of Rock

przekład: Danuta Fryzowska

liczba stron: 465

wydawnictwo: Olesiejuk, 2011

moja ocena: 5/10 (przeciętna)

Kiedy udało mi się znaleźć tę książkę na jednej z wyprzedaży, od razu pochwaliłam się moją zdobyczą tutaj. To, co przyciągnęło wtedy moją uwagę to ciekawe wydanie albumowe i zaskakująco niska cena. A co z treścią?

„Legendy Rocka” dzielą się na dwie części. Pierwsza z nich to skrócona historia rocka. Druga część jest zbiorem chronologicznie ułożonych muzyków/zespołów, którzy odcisnęli swe piętno na tym gatunku muzycznym. O ile w pierwszej części mamy do czynienia z tekstem ciągłym. O tyle, w drugiej części większą rolę odgrywają zdjęcia. Bardziej i mniej znane, kolorowe i czarno-białe. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Wybrane zdjęcia nie są rewelacyjnie dobrane. Są dobre, ale mogłyby być lepsze. Jednym z plusów całego wydania jest ogólna kompozycja. Ciekawa, oryginalna, nie zbyt monotonna. Strony są naprzemiennie czarne i białe, zdarzają się też być w całości zadrukowane przez zdjęcia. To sprawia, że układ staje się bardziej przejrzysty i czytelny.

Tym, co odróżnia muzykę rockową od innych gatunków muzycznych jest fakt, że w zasadzie trudno ująć ją w ramy.

Jeśli chodzi o sam dobór artystów – nie do końca zgadzam się z zamysłem autora. Oczywiście to kwestia gustu i pewnego przemyślenia. W pierwszym odruchu, gdy zastanawiałam się nad kupnem tej książki, sprawdziłam czy są w niej moje ulubione zespoły. Nie wszystkie, ale były. Jednak to nie zmienia faktu, że brakuje w niej takich kapel rockowych, jak chociażby AC/DC, czy Iron Maiden. Mogliby zostać dołączeni do tej publikacji zamiast Green Day, Duran Duran, czy Crosby, Stills, Nash & Young. Nie miałabym nic przeciwko.

Później nastały lata siedemdziesiąte, które wyznaczyły kres ery hippisów. Utopijne marzenia zostały rzucone w kąt, a do głosu ponownie doszła rzeczywistość, ze wszystkimi swoimi dramatami i boleściami. Wówczas nastały czasy utalentowanych pieśniarzy.

Gdybym miała być zupełnie obiektywna, uważam że warto kupić ten album. Szczególnie warto, jeśli interesujecie się rockiem. Co prawda nie znajdziecie w nim wspaniałych ciekawostek, ukochanych zdjęć podpatrzonych gdzieś w czeluściach internetu, czy informacji o członkach zespołów. Ale dowiecie się, jak powstawał i ewoluował rock, a także jaki wpływ miały poszczególne zespoły, na jego obecny kształt. „Legendy Rocka” to książka, w której rock jest potraktowany ogólnikowo.  Autor złożył całokształt muzyki rockowej, jej historię, przemiany, odłamy, nurty i ujął to w aspekcie przyczynowo-skutkowym. Chociażby dla takiego „ułożenia” wiedzy o muzyce można ją przeczytać.

©podpis 2

Advertisements