1415901_stars1 copyNa blogu Świat książkowego mola znalazłam nową blogową zabawę dotyczącą książek. Jest to moje pierwsze podejście do takich akcji, dlatego tym bardziej chcę wziąć w niej udział. A skąd się wzięła tajemnicza nazwa „55”? Na pewno sami szybko się zorientujecie.

10 książek, które bardzo mi się podobały:

Kolejność jest zupełnie przypadkowa, ale rzeczywiście są to najlepiej wspominane i najwyżej ocenione przeze mnie książki.

  • „Gra o tron” – G.R.R. Martin, bo dzięki niej weszłam w świat fantasy, który do niedawna był zupełnie nie w moim stylu.
  • „Forrest Gump” – Winston Groom, bo przygody Forresta do tej pory budzą u mnie uśmiech na twarzy.
  • „Pamiętnik” – Nicholas Sparks, bo uwielbiam wszystko, co zostało zawarte w tej książce i dzięki niej pokochałam autora.
  • „Wyspa skazańców” – Dennis Lehane, bo jeszcze nigdy nie czytałam tak złożonej, psychologicznej powieści kryminalnej, która pozostaje w pamięci na długo.
  • „Trzeci klucz” – Jo Nesbø, bo dzięki niej przekonałam się do literatury skandynawskiej i zaczęłam sławić dobre imię Nesbø wśród znajomych moli.
  • „Dziennik Bridget Jones” – Helen Fielding, bo bardzo lubię humor, jaki został w niej przedstawiony, a przy tym jest taka lekka, zwariowana i „wakacyjna”.
  • „Ojciec chrzestny” – Mario Puzo, bo jest dużo lepsza od ekranizacji.
  • „Rodzina Borgiów” – Mario Puzo, bo nigdy nie sądziłam, że tematyka kościelna tak mnie zainteresuje.
  • „Władca pierścieni” – J.R.R. Tolkien, bo była to pierwsza tak obszerna pozycja, którą przeczytałam w kilka słonecznych dni na świeżym powietrzu.
  • „To” – Stephen King, bo jest to najlepiej skonstruowana książka Kinga, która do dziś powoduje u mnie strach do clownów.

9 książek, które mniej mi się podobały:

Jak wyżej, kolejność będzie przypadkowa, a przytoczone tytuły będą najmniej wciągającymi książkami, które czytałam.

  • „Przejrzeć facetów” – Bartek Świderski, bo nie dałam rady jej doczytać do końca, tak bardzo mi się nie podobała.
  • „Historyk” – Elizabeth Kostova, bo pomimo posiadania jej na swojej półce, zawiera ona zbyt nudne fragmenty, które dłużą się w nieskończoność.
  • „Rozbuchana wyobraźnia Olivii Joules” – Helen Fieldingbo po zachwytach nad Bridget nie mogłam się zaprzyjaźnić z Olivią.
  • „Skrzynka mejlowa Holly” – Holly Denham, bo kompletnie nie potrafię sobie skojarzyć o czym była.
  • „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam” – Paulo Coelho, bo jego twórczość kompletnie do mnie nie przemawia.
  • „Jedenaście minut” – Paulo Coelho, bo dałam mu drugą szansę i tylko utwierdziłam się we wcześniejszym przekonaniu.
  • „50 twarzy Greya” – E.L. James, bo tak marnej książki już dawno nie miałam w dłoniach.
  • „Pachnidło” – Patrick Suskind, bo niczym szczególnym nie zostałam w niej zainteresowana.
  • „Zmierzch” – Stephanie Meyer, bo po kilkudziesięciu stronach przestałam ją czytać.

8 blogów, które najchętniej czytam:

Tym razem nie podam żadnych uzasadnień. Wybrałam blogi, które najbardziej mnie inspirują i zachęcają do dalszych odwiedzin.

7 książek, które chcę przeczytać:

Oczywiście jest ich o wiele, wiele więcej… i ta lista ciągle się wydłuża! Tutaj te, na które poluję już bardzo długo.

  • „1Q84” – Haruki Murakami
  • „Mężczyźni, którzy nienawidza kobiet” – Stieg Larsson
  • „Fight Club” – Chuck Palahniuk
  • „Godziny” – Michael Cunningham
  • „Starcie królów” – G.R.R. Martin
  • „Prestiż” – Christopher Priest
  • „Nędznicy” – Victor Hugo

6 powodów, żeby sięgnąć po książkę:

  • Długo wyczekiwana, kolejna cześć serii.
  • Książka napisana przez ukochanego autora.
  • Książka, o której słyszę dużo dobrych opinii.
  • Tytuł, który polecają mi znajomi i mówią, że „koniecznie muszę to przeczytać!”.
  • Zawsze, jeśli jest to niezwykle wciągająca historia (szczególnie kryminał).
  • Książka uznawana za klasykę i przypisywana do kanonu światowej literatury.

5 powodów, żeby nie sięgnąć po książkę:

  • Zbyt szeroko promowana w mediach.
  • Wielki boom na książkę w danym czasie powoduje u mnie zupełnie odwrotne reakcje.
  • Książka napisana przez autora, który wcześniej nie przypadł mi do gustu.
  • Wszelkiego rodzaju przesadzona fantastyka, „tanie” romansidła, marne poradniki, a przede wszystkim teksty o niczym.
  • Książka, o której słyszę dużo złych opinii.

4 miejsca, w których najlepiej się czyta:

  • łóżko! (szczególnie pod kołdrą lub kocem)
  • autobus (oraz inne środki komunikacji)
  • park (tylko w te słoneczne dni)
  • poczekalnia (wszędzie, gdzie tylko na coś czekam, choćby 3 minuty)

3 autorów, na których nowe książki czeka się zawsze za długo:

  • G.R.R. Martin, bo pisanie sagi Pieśni Lodu i Ognia zajmuje mu już 17 lat!
  • Dennis Lehane, bo jego poprzednie książki wzbudziły mój zachwyt.
  • Nicholas Sparks, bo chociaż mam wrażenie, że historie są co raz gorsze, to i tak zawsze wyczekuję nowości.

2 dobre ekranizacje:

  • „Przeminęło z wiatrem” – Margaret Mitchell, bo do dziś mam wielki sentyment szczególnie do filmu, który oglądałam dawno temu z mamą.
  • „Requiem dla snu” – Hubert Selby, bo była to ekranizacja, która mną wstrząsnęła.

1 autor niesłusznie zapomniany:

  • Frederick Forsyth, bo jest autorem naprawdę dobrych powieści ze skomplikowanie zbudowanymi wątkami.

Uff! Dobrnęłam do końca. Naprawdę nie podejrzewałam, że wybór będzie taki trudny. Ale cóż, zabawa to zabawa!

© podpis 2

Advertisements