Tagi

, , , , ,

“Moja historia czytania” – Alberto Manguel

tytuł oryginału: A history of reading

seria: Spectrum

przekład: Hanna Jankowska

liczba stron: 496

wydawnictwo: MUZA, 2003

moja ocena: 9/10 (wybitna)

O „Mojej historii czytania” nie trzeba wiele pisać, po prostu należy ją przeczytać! Książka absolutnie niezwykła pod wieloma względami. Powinna stanowić obowiązkowa pozycję dla każdego mola książkowego. Ja ją pokochałam z kilku powodów.

  1. Po pierwsze zafascynowała mnie wiedza autora, który w przystępny, ale i naukowy sposób potrafił przekazać niekiedy bardzo zawiłe opowieści z historii czytelnictwa. „Moją historię czytania” można śmiało traktować, jako skarbnicę wiedzy lub encyklopedię zagadnień związanych z czytaniem. Manguel przytacza mnóstwo dat, faktów, osób, które popiera rozbudowaną bibliografią i przypisami.
  2. Po drugie świetna konstrukcja tekstów pozwala na czytanie ich „na wyrywki”. Każdy poszczególny rozdział traktuje o innym zagadnieniu, łatwo więc przemieszczać się pomiędzy tekstami i czytać je w dowolnej kolejności.
  3. Po trzecie możemy poznać wiele rodzajów czytania. Czytaniu po cichu, czytaniu zakazanych lektur, o nauce czytania. A także o wielu, wielu innych zagadnieniach. W takich momentach mamy okazję dowiedzieć się, kto zapoczątkował ukochane nam czytanie w łóżku lub jaka postać historyczna miała takie same zwyczaje czytelnicze, co my.

Wszyscy czytamy samych siebie i otaczający nas świat, by choć przelotnie dostrzec, czym jesteśmy i gdzie się znajdujemy. Czytamy, żeby zrozumieć albo zacząć pojmować. Nie możemy nie czytać. Czytanie, tak jak oddychanie, to nasza podstawowa funkcja.

Jak pisałam już tutaj, podczas czytania tej książki nabiera się wrażenia, że została ona napisana przez nas samych. Odczuwa się wrażenie, że ktoś obserwował nasze życie, spisywał nasze myśli i wydał pod tymże tytułem. Nie ma nic bardziej fascynującego w czytelnictwie, niż obcowanie z autorem, jak z najbliższym przyjacielem, który rozumie nas, jak nikt inny. A takie właśnie emocje ogarniają mnie po lekturze książki Manguela.

Oczywiście nie obyło się bez przysłowiowej łyżki dziegciu podczas poznawania „Mojej historii czytania”. Momentami autor zwyczajnie przynudzał, a jego teksty stawały się trudne w odbiorze. Jednak w ogólnej ocenie jest to tak niewielki uszczerbek, na który śmiało można przymknąć oko i zachwycać się dalej lekturą. Tylko z tego powodu moja ocena książki nie jest pełną dziesiątką. Ale zdecydowanie dodaję ją do listy książek, które muszę kupić i posiadać na własność. W ten sposób będę mogła do niej zaglądać zawsze, kiedy zajdzie taka potrzeba, aby czerpać z niej jeszcze więcej!

Gorąco polecam.

©podpis 2

Advertisements