dzien 5Dzień 5 – Książka non-fiction, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność

Bardzo lubię literaturę non-fiction, choć nie często ją czytuję. Jest to zwykle lektura wymagająca wielkiej uwagi i skupienia, które ciężko znaleźć w komunikacji miejskiej, czyli tam, gdzie czytam najczęściej. To nie znaczy, że w domowym zaciszu nie wybieram od czasu do czasu tego typu książek.

Moim ulubionym autorem non-fiction jest bezsprzecznie Norman Davies. Pokochałam go jeszcze w czasach gimnazjalnych podczas lektury słynnego „Powstania ’44„. Ta książka zdecydowanie sprawiła mi wtedy niekłamaną przyjemność i ukształtowała we mnie pozytywne nastawienie do tego rodzaju literatury. Dzięki niej nie boję się teraz sięgać po trudniejsze tytuły, czy książki historyczne, które interesowały mnie od zawsze.

Advertisements