Dzień 6 – Książka, przy której płaczesz

dzien 6

Tutaj wybór był prosty, bo tak naprawdę rzadko zdarza mi się zapłakać przy książce. Staram się tak dobierać lekturę, aby uniknąć aż tak wielkich emocji. Jednak czasem książka bierze nas z zaskoczenia. I o tym właśnie chcę dzisiaj powiedzieć.

Moimi wyciskaczami łez są przede wszystkim książki Nicholasa Sparksa. A szczególnie te pierwsze w karierze pisarza – „Jesienna miłość”, „List w butelce” i ukochany „Pamiętnik”. Wszystkie, bez wyjątku, w pewnym momencie czytania wywołują u mnie takie same wrażenia. Dlatego muszę dozować i ograniczać książki jego autorstwa – aby nie popaść w skrajną depresję 😉

Advertisements