Tagi

, , , , , , ,

“Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa” – C.S. Lewis 

tytuł oryginału: The Chronicles of Narnia. The Lion, the Witch and the Wardrobe

seria: Opowieści z Narnii

przekład: Andrzej Polkowski

liczba stron: 182

wydawnictwo: Media Rodzina, 2005

moja ocena: 6/10 (dobra)6 na 10

W międzyświątecznym okresie nareszcie doczekałam się paru chwil oddechu, które mogłam wykorzystać na relaks z książką. Faktycznie chciałam odpocząć, oderwać od rzeczywistości, więc razem z dziecięcą literaturą wybrałam się w niesamowitą podróż do… Narnii.

„Lew, Czarownica i stara szafa” to pierwsza część całej serii „Opowieści z Narnii”, która została napisana na początku lat 50. XX wieku przez C.S. Lewisa. Autor szybko zyskał sławę, został jednym z najlepszych pisarzy dla dzieci, a cała seria trafiła do kanonu literatury dziecięcej.

Nie powinno się nigdy zatrzaskiwać za sobą drzwi, gdy wchodzi się do szafy.

Tytułowa stara szafa to magiczne przejście między światem realnym, a Narnią. Jest to kraina pełna mówiących zwierząt, które posiadają ludzki cechy, a także czarów zarówno tych dobrych, jak i złych. Świat Narnii poznajemy w momencie, kiedy najmłodsza z rodzeństwa Łucja, chowa się w szafie przed pozostałymi dziećmi – Piotrem, Zuzanną i Edmundem. Przesuwając się w niej co raz głębiej, stopniowo przestaje czuć miękkość zawieszonych w niej ubrań, a zaczyna widzieć drzewa i padający śnieg…

Łucja zaciekawiona Narnią, od razu odnajduje w niej nowego przyjaciela, pana Tumnusa, który jest faunem. Kiedy postanawia wrócić do domu i z powrotem przechodzi przez szafę, okazuje się, że czas w świecie realnym stał w miejscu. W związku z tym, jej rodzeństwie ciężko jest uwierzyć w całą historię. Jednak kilka dni później cała czwórka ląduje w tej magicznej krainie. Dzieci, zaciekawione innym światem, bardzo łatwo wpadają w tarapaty i spotykają niebezpieczną czarownicę, która jest królową Narnii.

Kto raz został królem w Narnii, na zawsze nim pozostanie.

Nie znając wcześniej twórczości C.S. Lewisa muszę przyznać, że zainteresował mnie jego pomysł na przygody rodzeństwa. Książka jest ciekawa i napisana adekwatnie do małego odbiorcy. Staram się nie wnikać we wszelkie podteksty znajdujące się w książce. Nie analizuję odniesień do chrześcijaństwa, wpływów mitologii, baśni i legend brytyjskich, czy całej filozofii głoszonej przez C.S. Lewisa. Odcinam się od jego poglądów religijno-filozoficznych, a także od przyjaźni z J.R.R. Tolkienem. Traktuję tę książkę, wyłącznie jako fajną literaturę dla dzieci, którą warto poznać. Jednego tylko żałuję, że nie przeczytałam całej serii, gdy byłam dużo młodsza. Kto wie, może wtedy Narnia stałaby się moją ulubioną krainą, do której sama szukałabym wejścia?

©podpis 2

Reklamy