W tym roku na Targach Książki popełniłam kilka drobnych grzeszków. Najpoważniejszym z nich jest złamanie mojego ostatniego postanowienia o zaprzestaniu kupowania książek do końca roku. Chyba postanowiłam nadrobić zeszłoroczne targowe zaległości i nie mogąc się powstrzymać, ostatecznie skończyłam z czterema nowymi tytułami w torbie. A są to:

1. „Freddie Mercury. Biografia legendy” – Lesley-Ann Jones  –> Książka, którą czytałam już kilka lat temu, więc wiedziałam, że warto ją mieć na swojej półce. Tym samym systematycznie poszerzam swoją kolekcję książek o zespole Queen.

2. „Policja” – Jo Nesbø –> Najnowsza część cyklu o Harrym Hole, której brakowało mi na półce.

3. „Pod kopułą” – Stephen King –> Już dawno chciałam ją przeczytać i teraz będzie ku temu najlepsza okazja.

4. „The Beatles” – Hunter Davies –> Książka kupiona przez zupełny przypadek, w tzw. szale zakupów 🙂

25052014214Jednak tegoroczne Targi to nie tylko przyjemności zakupowe. To także ciekawe rozmowy branżowe i sympatyczne spotkania z autorami, m.in. Martyną Wojciechowską, gen. Marianem Zacharskim, czy Kazikiem Staszewskim. A także tradycyjnie już praca, która przez te cztery dni niesamowicie męczy, ale także i satysfakcjonuje. Bo jest coś takiego w tym okresie Targów, że sprawiają mi one niesamowicie dużo frajdy. Czuję się wtedy, jak dziecko w sklepie z zabawkami. Może dlatego już powoli zaczynam myśleć o kolejnych Targach…

Reklamy