Tagi

, , , , , ,

Syn” – Jo Nesbø

tytuł oryginału: Sønnen

seria: Ślady Zbrodni

przekład: Iwona Zimnicka

liczba stron: 428

wydawnictwo: Dolnośląskie, 2014

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna) 8 na 10

Dowiadując się o premierze najnowszej powieści Jo Nesbø, nawet przez chwilę nie zastanawiałam się nad tym, czy warto ją przeczytać. Tego akurat byłam pewna. Ale nie byłam pewna, czy kryminał tegoż autora bez głównego bohatera, którego stworzył, czyli Harry’ego Hole, ma w ogóle prawo bytu. Nesbø i Hole to dla mnie duet idealny. Czy idealnym okaże się także „Syn”?

Po kilku książkach tego autora zauważyłam, że nieśpiesznie realizuje on fabułę na początku swych powieści. Zupełnie, jak Stephen King, który uważa, że „rozpoczęcie” powinno mieć przynajmniej sto stron. Nesbø zdaje się podzielać tę zasadę i powoli odkrywa karty. Poznajemy bohaterów, tych pierwszo- i drugoplanowych, poznajemy okolicę, teren, a także wnikamy w profil socjologiczny społeczeństwa… Jesteśmy stopniowo wprowadzani w całą historię. Dopiero po tym czasie, fabuła nabiera tempa i rozkręca się na dobre, żeby nie zwolnić aż do ostatniej strony.

Przez dwanaście lat był kozłem ofiarnym,
a zarazem spowiednikiem przestępców z tego miasta.
On [Sonny] wie wszystko.

Sonny’ego poznajemy w trakcie odsiadywania wyroku w najlepiej strzeżonym więzieniu w Oslo, tzw. Państwie. Pełni funkcję spowiednika skazanych i często przyjmuje na siebie ich winy, gdyż nie zależy mu na szybkim wyjściu na wolność. Stoczył się na samo dno po śmierci ojca, policjanta, który odebrał sobie życie na skutek życiowych błędów. Sonny uzależnił się od heroiny, zaczął łamać prawo, aż w końcu trafił w ręce policji… Jednak w pewnym momencie dowiaduje się od jednego ze współwięźniów, że jego ojciec wcale nie popełnił samobójstwa, a został zamordowany. Nie mogąc czekać dłużej, postanawia uciec z więzienia, dowiedzieć się prawdy i pomścić śmierć ojca. Trup ściele się gęsto. Nie spocznie póki wszyscy winni nie zostaną ukarani…

Jednak sama fabuła nie ogranicza się tylko do sprawy Sonny’ego. Mamy tutaj także poboczne wątki, które mimo pozornie nie powiązanych ze sobą faktów, układają się w zgrabną całość. Nesbø pozwala czytelnikowi wniknąć w skomplikowaną siatkę powiązań, która sięga do wielu warstw społecznych, od drobnych przestępców i dilerów, przez gangsterów, aż do policjantów, czy władz więziennych… Tajemnice sięgają czasem bardzo głęboko i nie sposób ich rozgryźć przed finałem opowieści.

Jesteśmy świadkami wielu brutalnych morderstw i mocniejszych scen, napisanych bardzo dobrym językiem. „Jesteśmy świadkami”, gdyż narracja Nesbø wprowadza czytelnika w samo epicentrum zdarzeń. Za sprawą przywiązania autora do detali i przedstawienia najdrobniejszych szczegółów, mamy wrażenie, jakbyśmy byli głównymi detektywami w całym śledztwie.

Karanie niepożądanych zachowań to moje zadanie.

Nietypowym jest wprowadzenie przez autora poszczególnych wydarzeń relacjonowanych z punktu widzenia różnych postaci – czasem nawet zupełnie epizodycznych i niewiele znaczących. A że w książce występuje mnogość bohaterów, mamy do czynienia z naprawdę dobrze i ciekawie złożoną fabułą. Bohaterowie są bardzo dobrze zarysowani, ale to stanowi już pewien znak rozpoznawczy dla twórczości Nesbø. Postaci są na tyle złożone psychologicznie, że ciężko je jednoznacznie wielbić lub potępiać. Nie są czarno-białe, jak to zwykle bywa w powieściach kryminalnych, a stanowią cała paletę barw i emocji…

„Syn” bez wątpienia nie jest banalnym kryminałem, napisanym według określonego i powszechnienie znanego schematu. Niemalże od początku wiemy, kto jest mordercą i czym się kieruje, a i tak z niecierpliwością śledzimy dalsze losy tej historii. Nesbø po raz kolejny zaskakuje swojego czytelnika. Bawi się z nim w chowanego – stopniowo łącząc poszczególne elementy układanki. Miesza, wprowadza w błąd i utrudnia, aby na końcu każdy mógł pomyśleć, że to wszystko przecież jest niesamowicie logiczne i zostało wręcz mistrzowsko skonstruowane. Nie ma tu miejsca na przypadkowość. Wszystko jest „po coś” i ma jakiś większy sens.

Prawa do ekranizacji tej książki zostały już zakupione przez Warner Bros i jeśli tylko zostaną dobrze wykorzystane, już wkrótce będzie nas czekać kawał świetnego kina.

Gorąco polecam!

***

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dolnośląskiego.

©podpis 2

Reklamy