Tagi

, , , , , , , , ,

“Harry Potter i Więzień Azkabanu” – J.K. Rowling

tytuł oryginału: Harry Potter and The Prisoner of Azkaban

seria z Harrym Potterem (cz. 3)

przekład: Andrzej Polkowski

liczba stron: 464

wydawnictwo: Media Rodzina, 2001

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna) 8 na 10

Wraz z każdą kolejną książką jestem co raz bardziej oczarowana historią o Harrym Potterze. Sięgam po te opowieść z olbrzymią przyjemnością, gdyż wprawia mnie w dobry nastrój i sprawia, że lektura staje się prawdziwym relaksem i chwilową odskocznią od codzienności.

O Potterze powiedziano już tyle, że trudno jest napisać o nim coś oryginalnego. Także moja opinia na pewno nie będzie odkrywcza… przynajmniej dla tych, którzy całą serię mają już za sobą. Jednak jeśli do tej pory ktoś jeszcze nie słyszał o Harrym – odsyłam do recenzji wcześniejszych części, czyli „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego” (tutaj) oraz „Harry’ego Pottera i Komnaty Tajemnic” (tutaj).

Szczęście można znaleźć nawet w najciemniejszych czasach,
trzeba tylko pamiętać, aby zapalić światło.

W trzeciej już części opowieści o Harrym Potterze przedstawione wydarzenia nabierają tempa. Akcja kręci się wokół tytułowego więźnia Azkabanu, który zagraża życiu Harry’ego. Na domiar złego nauczycielka wróżbiarstwa przez cały czas przepowiada śmierć jednego z uczniów Hogwartu. A to z kolei wzmaga podejrzenia, że tym razem Potter wpadł w olbrzymie kłopoty.

Po lekturze trzeciej części muszę przyznać, że ta ostatnia podobała mi się najbardziej. Cała książka jest niesamowita i uwielbiam każdy występujący w niej wątek. Czy to cień psa, który nęka Harry’ego, problemy Hermiony z czasem, czy też osobę profesora Lupina. Mimo, że w fabule zabrakło postaci Lorda Voldemorta to właśnie w tej części pojawiają się mroczne wątki, które autentycznie wzbudzają pewien niepokój i strach o losy głównego bohatera. Dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy o rodzicach Harry’ego oraz odkrywamy tajemnice skrzętnie ukrywane przez lata. Powoli poznajemy prawdziwe oblicze profesora Lupina oraz niezwykłą postać Syriusza Blacka, który wraz z kolejnymi stronami książki, wyrósł na jedną z moich ulubionych postaci. Przeżywamy także ataki dementorów, wyjeżdżamy do cudownego Hogsmeade oraz wędrujemy wraz ze wspaniałą Mapą Huncwotów. A to wszystko oczywiście ramię w ramię z Harrym.

Przysięgam uroczyście, że knuje coś niedobrego.

Na przykładzie Pottera śmiem twierdzić, że autorka ma fantastyczny dar do tworzenia uniwersalnych opowieści. Takich, które spodobają się zarówno dzieciom, młodzieży, jak i osobom dorosłym. Pozwalają przenieść się w zupełnie inny świat… świat magii, który zaskakuje na każdym kolejnym kroku. Poza tym sama fabuła jest bardzo interesująca, przemyślana i zręcznie skonstruowana, a to jest murowany przepis na sukces, który z resztą J.K. Rowling bezsprzecznie odniosła.

©podpis 2

Reklamy