Z początkiem października nadszedł czas na kolejne podsumowanie bloga. Tym razem będzie to trzeci kwartał b.r., czyli trwający od 1 lipca 2014 do 30 września 2014. Ten kwartał był niezwykle owocny jeśli chodzi o rozwój bloga. Rozpoczęłam współpracę z Ewą, która tworzy dla Was Strefę młodego czytelnika i recenzuje książki dla najmłodszych. Poza tym mimo małej ilości książek, udało mi się przeczytać rekordową liczbę stron, a także nareszcie wznieść się na wyżyny i czytać wyjątkowo dobre tytuły (aż 4 książki zyskały ocenę 8/10!).

podsumowanie 3 14

Liczba przeczytanych książek w ciągu ostatniego kwartału – 6, a były to:

  1. Korona śniegu i krwi” – Elżbieta Cherezińska, Zysk i S-ka, 2012
  2. Niewidzialna korona” – Elżbieta Cherezińska, Zysk i S-ka, 2014
  3. „Harry Potter i Czara Ognia” – J.K. Rowling, Media Rodzina, 2001
  4. „Kod Leonarda da Vinci” – Dan Brown, Sonia Draga, 2004
  5. „Otwórz oczy, zaraz świt” – Mateusz Czarnecki, Al Reves, 2014
  6. „Karaluchy” – Jo Nesbø, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013

Wśród nich znalazły się aż trzy książki autorstwa polskich pisarzy (czyli połowa!). Wszystkie są książkami współczesnymi – dwie z nich zostały napisane przez Elżbietę Cherezińską. Tematycznie czytałam kryminały i powieści historyczne, ale zdarzyła się również fantastyka/fantasy i powieść podróżniczo-obyczajową. Poza tym aż trzy książki były egzemplarzami recenzenckimi, a dwie z nich rynkowymi nowościami.

Objawienie kwartału – Długo zastanawiałam się nad „Koroną śniegu i krwi” oraz „Kodem Leonarda da Vinci”, które znalazły się w czołówce najwyżej ocenionych przeze mnie książek w tym kwartale. Jednak ostatecznie wybór padł na „Otwórz oczy, zaraz świt” głównie dlatego, że zupełnie nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Nie rozczarowała mnie, a wręcz przeciwnie, po jej lekturze mam ochotę wyruszyć w podróż do Indii i przeżyć chociaż część tego, czego doświadczył główny bohater.

Bubel kwartału – Jedyną książką z powyższego zestawienia, która nieco mnie zawiodła były „Karaluchy” Jo Nesbø. Nie do końca nazwałabym ją „bublem”, ale zdecydowanie była to najsłabsza pozycja wśród ostatnio przeczytanych i znacznie odstająca od poziomu pozostałych książek z serii o Harrym Hole.

Trochę statystyki:

  • Choć nie wszystkie książki zostały już przeze mnie oficjalnie ocenione to już mogę powiedzieć, że średnia ocena książek wyniosła 7.5/10, czyli czytałam wyjątkowo dobre tytuły i po raz pierwszy wzbiłam się powyżej 7/10.
  • Łączna liczba przeczytanych stron to 3368, czyli średnio dziennie czytałam 37 stron. Tym samym wyszło na to, że moje książki miały średnio po 561 stron.
  • Liczba opublikowanych postów na blogu to zaledwie 15, z czego najwięcej, bo aż 7 napisałam we wrześniu.

©podpis 2

Reklamy