Tagi

, , , , , , , ,

“Dni utracone” – Robert Kirkman

tytuł oryginału: Days Gone Bye

seria: Żywe trupy (t. 1)

przekład: Maciej Drewnowski

liczba stron: 144

wydawnictwo: Taurus Media, 2005

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)8 na 10

Kilka dni temu pisałam o swoim zachwycie serią komiksów pomysłu Roberta Kirkmana (możecie o tym przeczytać tutaj). Wymyślona historia przedstawia świat po apokalipsie, jaka nastąpiła wraz z pojawieniem się hordy wygłodniałych zombie. „Żywe trupy” to survival horror, w którym towarzyszymy całej grupie bohaterów i razem z nimi walczymy o przetrwanie. Śledzimy ich losy w tej nowej, bardzo trudnej rzeczywistości oraz obserwujemy, jak ich postawa zmienia się wraz z kolejnymi wydarzeniami. Po części jest to także dramat psychologiczny, gdyż Kirkman zdecydował się jak najdalej odejść od „krwawej rąbanki”, właśnie na rzecz opisania psychologicznych i socjologicznych aspektów w kryzysowej sytuacji.

Rick w szpitalu

Głównym bohaterem całej serii jest Rick Grimes, który został postrzelony podczas akcji policyjnej i nieprzytomny trafił do szpitala. Po przebudzeniu, Rick zdaje sobie sprawę, że jest sam w zupełnie pustym szpitalu. No, może niezupełnie pustym, bo szpital jest pełen… zombie. Niewiele myśląc próbuje dostać się do swojego rodzinnego domu i jak najszybciej odnaleźć rodzinę. Jednak jego dom w Cynthianie również okazuje się pusty. Iskierką nadziei jest spotkanie pierwszego żywego człowieka na swojej drodze – Morgana Jonesa, który wraz z synem Duanem przedstawia mu całą sytuację i porządek obecnego świata. Nie mogąc uwierzyć w to, co się stało, Rick postanawia wyruszyć do Atlanty w poszukiwaniu swojej żony oraz synka.

Czy mu się to uda? Na pewno mogę Wam zdradzić, że po wielu perturbacjach trafi wreszcie na grupę przychylnych mu ludzi, którzy w miarę normalnie próbują żyć w stworzonym na obrzeżach miasta obozowisku. Cała sytuacja uświadomi Rickowi skalę zjawiska, nauczy go informacji na temat zombie i wielu sposobów działania, by przetrwać.Rick Grimes

Oprócz głównych bohaterów Kirkman utworzył także szereg drugo- i trzecioplanowych postaci. Niektórzy zagoszczą w serii na dłużej, a inni nie zdążą nawet dożyć kolejnego tomu. Nawet z pozoru ważne osoby nie unikną śmierci i prędzej czy później zginą, czy to przez zombie, czy też z rąk innych ludzi. To właśnie realizm tej absurdalnej i mało prawdopodobnej sytuacji, jaką jest pandemia zombie, jest dużym plusem w „Żywych trupach”. Przecież wszystko może się zdarzyć i nawet nasz ulubiony bohater może zginąć w bardzo nieoczekiwanym momencie.

Grupa ocalałych

„Dni utracone” Kirkmana są rewelacyjne. Idealnie trafiają w nasze uczucia i poruszają ważne kwestie. Krwiste opisy i rozliczne tragedie zostały zastąpione trafnymi i bardzo dobrze narysowanymi ilustracjami. Widać, że autorzy skupiają się na niedosłownym przedstawieniu wielu sytuacji oraz korzystają z niedomówień i nieszablonowych rozwiązań. Na uwagę zasługuje dbałość autorów o szczegóły oraz o charakterystyczne nakreślenie wszystkich bohaterów. Są oni zróżnicowani i bardzo dobrze opisani pod względem emocjonalnym i charakterologicznym. Wielu z nich będzie musiało zmierzyć się z własnym człowieczeństwem oraz stanąć przed trudnymi wyborami. Wszakże jest to idealna historia do zadania sobie pytania – co by było gdyby. Jak my byśmy zachowywali się w takiej rzeczywistości, gdzie na każdym kroku czai się zagrożenie, a przyszłość jest mocno niepewna i jawi się w najczarniejszych barwach.

***

Na koniec polecam Wam jeszcze zwrócenie uwagi na słuchowisko realizowane przez SoundTropez Studios, którego próbkę możecie posłuchać na oficjalnym profilu firmy na YouTube. Moim zdaniem jest to na tyle dobra produkcja, że trudno wyobrazić sobie, aby mogła być jeszcze lepsza.

Ilustracje zamieszczone w poście pochodzą ze stron internetowych:
http://WWW.KOMIKS.GILDIA.PL/KOMIKSY/ZYWE_TRUPY/1
http://WWW.STREFAWALKINGDEAD.PL/FABULA-KOMIKS-THE-WALKING-DEAD/TOM-1-DNI-UTRACONE/
i zostały zaczerpnięte z: Kirkman R., Dni utracone, Taurus Media, 2015.

©podpis 2

Advertisements