Tagi

, , , , , , , , ,

“Chowańce. Tajemnice korony” – Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson

tytuł oryginału: Secrets of the crown

seria: Chowańce (t. 2)

przekład: Ewa Wiąckowska

liczba stron: 368

wydawnictwo: Iuvi, 2015

moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

7 na 10

Niektóre serie książkowe są skonstruowane w taki sposób, że kolejność czytania poszczególnych części nie ma większego znaczenia, a fabuła każdego tomu nawiązuje do innych, nie związanych ze sobą wydarzeń. Jednak większość książkowych cykli stanowi ciągłość, a kolejne tomy opisują kontynuację przygód. Tak też jest w przypadku „Chowańców”.

Zakończenie pierwszego tomu jest zapowiedzą tego, czego mniej więcej czytelnik może spodziewać się w kolejnej części. Osoba, która nie przeczytała pierwszej książki może mieć problem ze zrozumieniem wszystkich zawiłości. Co prawda pojawiają się pewne nawiązania, ale bardziej w formie wzmianki, przypomnienia, aniżeli wyjaśnień.

Tym razem trójka przyjaciół: kot Aldwyn, modrosójka Skylar i rzekotka Gilbert muszą przeszkodzić Paksaharze w stworzeniu nowej Armii Umarłych. Ten niegdyś lojalny wobec swej zaufanej królik chce zapanować nad ludźmi, by ci się jej pokłonili i służyli. Pragnie, by w Bezkresji znów rządziły zwierzęta. Jak wiadomo z pierwszego tomu, chowańce są trójką wybrańców pojawiających się w przepowiedni. Tylko oni mogą ocalić Bezkresję. Cofnąć czary i powstrzymać Paksaharę można jedynie dzięki dotarciu do Ruchomego Zamku, a to już nie jest takie proste… Nikt nie wie, gdzie się znajduje ani jak go sprowadzić. Królowa Loranella, chowańce i czarodzieje przywołują z Jutrzejszego Życia jego budowniczego – bobra Agorusa, który daje im pewne wskazówki, a te z kolei sprawiają, że pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi…

– Korona śnieżnej pantery – powiedziała na głos. – Jeśli znajdziemy ten magiczny przedmiot, może da się jeszcze odwrócić bieg zdarzeń.
– Przez wszystkie lata mojej nauki nigdy nie słyszałam o takiej koronie – oznajmiła czarodziejka Edna – A moja pamięć jest jak stalowa pułapka. Nic z niej nie ucieka.
Choć Skylar udało się przywołać Agorusa, pojawiły się nowe tajemnice: czym jest korona śnieżnej pantery? Gdzie jej szukać? Co ma wspólnego z Ruchomym Zamkiem? I czym jest Pierwsze Królestwo?

Wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane przez to, że podła Paksachara odebrała czarodziejom magiczne moce, a wszystkie zwierzęta chce zbuntować przeciwko ludziom, by te stanęły po jej stronie. Zaufani nie mogą wyruszyć w podróż razem ze swoimi chowańcami – nie tylko spowolniliby wyprawę, ale i wystawili się na duże niebezpieczeństwo. Przeznaczenie prowadzi wybrańców aż na nieznane tereny na Drugiej Stronie.

Oprócz głównych przygód bohaterów ciekawy jest wątek rodzinny. W pierwszej części przyjaciele dotarli w rodzinne strony Gilberta, tym razem odwiedzają ptaszarnię i rodziców Skylar, a Aldwyn nie tylko dowiaduje się więcej o swoich rodzicach, ale także podróżuje śladami ojca, który porzucił go w dzieciństwie…

W przypadku serii, nie raz kolejne tomy bywają przesadzone i mniej interesujące od pierwszej części opowieści. Jednak w tym przypadku tak nie ma. Akcja jest dynamiczna i uzupełniona o tajemnice przeszłości Aldwyna. Pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, że drugi tom wciągnął mnie bardziej niż pierwszy. Wręcz odczuwam pewien niedosyt, gdyż zakończył się w momencie trzymającym czytelnika w napięciu. Z drugiej strony jest to zapowiedź bardzo mocnego i emocjonującego rozpoczęcia kolejnej książki o przygodach tytułowych „Chowańców”.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Iuvi.

©ewa

Advertisements