Tagi

, , , , , , , ,

“Gregor i Przepowiednia Zagłady” – Suzanne Collins

tytuł oryginału: Gregor and the Prophecy of Bane

seria: Kroniki Podziemia (t. 2)

przekład: Dorota Dziewońska

liczba stron: 336

wydawnictwo: Iuvi, 2015

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)8 na 10

Kilka dni temu skończyłam czytać kolejny tom z serii „Kroniki Podziemia”. Już pierwsza część zapowiadała powtórne zjawienie się w podziemiu Gregora i jego siostry Botki. Jednak po swoich przygodach chłopiec wcale nie ma ochoty tam wracać. Tajne wejście w pralni jego domu zostaje zasłonięte przez mamę, odnaleziony tata cierpi na tajemniczą chorobę, a bolesne wspomnienia są wciąż żywe.

Kiedy Gregor czuje się obserwowany przez karaluchy, a Botka zostaje porwana do Podziemia w trakcie zabawy w parku, chłopiec nie ma innego wyjścia, jak w pośpiechu zawiadomić rodzinę i ruszyć w głąb tunelu na ratunek młodszej siostrze. Wkrótce okazuje się, że pełzacze odpowiedzialne za uprowadzenie Botki chciały ją… uratować przed szczurami, które znając treść kolejnej przepowiedni, chciały osłabić siłę Gregora Naziemnego.

Przed Gregorem stoi kolejne wyzwanie, kolejna misja, w której wielu może stracić życie, a jej niepowodzenie doprowadzi do wojny. Przykre wspomnienia są żywe także wśród mieszkańców Regalii. Ci, którzy przeżyli poprzednią wyprawę będą towarzyszyli Naziemnemu w kolejnym wyzwaniu, o którym mówi „Przepowiednia Zagłady” zapisana przez Sandwitcha, założyciela podziemnego miasta. Brzmi nie mniej jasno niż poprzednia, za to równie przerażająco….

Gdy Podziemny spadnie, Naziemny się wzniesie,
Śmierć życiu da szansę, życie śmierć przyniesie.
Zło wyłoni się z cieni,
W grób Podziemie zamieni.
Już słychać, jak skrobią zębacza pazury.
Już biel go okrywa jak śnieg z mroźnej chmury.
Czy wojownik się zjawi?
Czy Zło światła pozbawi?
Gdzie skrywa wojownik swą słabość największą,
Czego chcą zębacze, za czym wciąż tak węszą?
Szczenię niewyrośnięte
Dzierży nasz los w swych rękach.
Kiedy dziecię martwe, wojownik bez mocy,
W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy.
Pokój w niebyt odejdzie,
Zębacz władzę zdobędzie.

Gregora przeraża przede wszystkim ta część przepowiedni, która dotyczy martwego dziecięcia, czyżby to na Botkę polowały zębacze? Podobnie jak w poprzednim tomie, akcja szybko nabiera tempa. Pojawiają się nieodkryte dotąd przez mieszkańców Podziemia miejsca, stwory, które niosą śmierć, choć czasem wyglądają niepozornie. Cała podróż ma doprowadzić do labiryntu, w którym szczury ukryły Mortifera – wielkiego, groźnego, białego szczura, którego zabić ma Gregor, by ocalić Podziemie.

Czy jednak przepowiednia została zrozumiana prawidłowo? Czy Gregor podejmie prawidłowe decyzje? Czy zębacze zdobędą to, na czym najbardziej im zależy? Książka jest pełna zaskakujących zwrotów akcji, których w żaden sposób nie da się przewidzieć w trakcie lektury. Dzięki temu jest ona jeszcze bardziej wciągająca, a czytelnik przeżywa przygody z takim samym zaangażowaniem, jak jej bohaterowie.

Oprócz głównej fabuły, zainteresowało mnie pojawienie się w książce sąsiadki Gregora – pani Cormaci. Jej rola nie jest do końca sprecyzowana, a postać nieco tajemnicza. Zdaje się, że pani Cormaci nie wierzy Gregorowi, że w czasie nieobecności, był chory. Mało tego, wygląda na to, że COŚ wie lub czegoś się domyśla… Myślę, że kwestia ta będzie wyjaśniona w tomie kolejnym: „Gregor i Klątwa Stałocieplnych”.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Iuvi.

©ewa

Reklamy