Tagi

, , , , , ,

“Poczet cesarzowych Rzymu” – Aleksander Krawczuk

liczba stron: 248

wydawnictwo: Iskry, 2006

moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

7 na 10

Jak stwierdził Erik von Kuehnelt-Leddihn „za wielkimi mężczyznami, stoją zawsze wybitne kobiety”. Mam wrażenie, że właśnie tę tezę stara się potwierdzić prof. Aleksander Krawczuk w swojej publikacji „Poczet cesarzowych Rzymu”, która stanowi uzupełnienie omawianego przeze mnie wcześniej „Pocztu cesarzy rzymskich” (recenzja tutaj). Tym razem autor wziął pod lupę wszystkie kobiety, które odegrały istotną rolę w życiu cesarzy rzymskich. Żyjące w cieniu swych mężów i kończące tragicznie, ale też charyzmatyczne i wpływowe, takie były cesarzowe Rzymu.

Autorem książki jest prof. Aleksander Krawczuk, historyk specjalizujący się w dziejach antycznego Rzymu. Pod koniec lat 80. pełnił funkcję ministra kultury. Jest autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych i popularnonaukowych. W zbieraniu materiałów do „Pocztu cesarzowych Rzymu” posiłkował się m.in. starożytnymi dziełami ówczesnych historyków, dziełami pisarzy i poetów, wizerunkami numizmatów i epigrafik. Sama bibliografia nie jest imponująca, ale wystarczyła, aby stworzyć kompendium wiedzy, nie tylko o cesarzowych, ale także o całym życiu rodzinnym władców starożytnego Rzymu. Z książki możemy dowiedzieć się, że los cesarzowych bywał ciężki i tragiczny, ale z biegiem lat pełniły one co raz większą rolę na dworach cesarskich. Wpływały zarówno na ówczesne wydarzenia społeczne, jak i całe życie polityczne.

Dziewczyny młodo wychodziły za mąż, młodo stawały się matkami, młodo też umierały.
Statystyka jest przerażająca (…).

„Poczet cesarzowych Rzymu” to zestawienie biogramów wszystkich żon cesarzy od Oktawiana Augusta do Teodozjusza Wielkiego, czyli od powstania cesarstwa aż do 395 r. n.e., kiedy to nastąpił podział na wschodnie i zachodnie imperium. Jednak prof. Krawczuk zawarł w tej książce także kobiety, które zajmowały znaczące miejsce u boku swojego władcy – żony poślubione jeszcze przed objęciem tronu oraz oficjalne i nieoficjalne kochanki. Tak poznajemy bliżej Poppeę Sabinę żonę Nerona, Plotynę żonę Trajana, czy Messalinę żonę Klaudiusza.

Życiorysy cesarzowych zostały ułożone chronologicznie, stanowiąc zamknięte i zrozumiałe biografie. Autor pokusił się o wzbogacenie „suchych faktów” tłem politycznym i socjologicznym ówczesnego Rzymu. W swojej publikacji zawarł anegdoty i ciekawostki z życia starożytnych rzymian. Przy każdym życiorysie, oprócz spolszczonego imienia każdej kobiety, autor uwzględnił także pełne brzmienie nazwiska po łacinie, okres panowania cesarza, datę ślubu i rozwodu/śmierci, a także informację o liczbie potomstwa. Taka wiedza w zupełności wystarcza historycznym laikom, natomiast pasjonatom pozwala uporządkować zdobyte informacje oraz wzbogacić je nieznanymi wcześniej faktami.

Jak dla mnie jedynym minusem książki jest jej objętość. Tak bardzo chciałoby się, aby nie stanowiła blisko trzystu stron, a miała objętość zbliżoną do „Pocztu cesarzy rzymskich”. Jednak mam wrażenie, że zachowane źródła pozwoliły jedynie na takie właśnie opracowanie.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Iskry.

© podpis 2

Advertisements