Tagi

, , , , ,

“Rok w lesie” – Emilia Dziubak

seria: „Rok w …”

liczba stron: 28

wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2015

moja ocena: 9/10 (wybitna)9 na 10

Tym razem kilka słów o książce, w której zakochałam się zarówno ja, jak i moje niespełna trzyletnie dziecko. Jest kolorowa, bardzo ładnie wydana i… nie ma w niej słów! „Rok w lesie” to dwanaście rozkładówek, gdzie każda kolejna strona to ten sam leśny obraz ukazujący życie w lesie w innym miesiącu.

Brzmi być może banalnie, ale wcale tak nie jest! Na każdej stronie bardzo ciekawie przedstawiona jest fauna i flora, którą spotykamy w polskich lasach. Sowy, łosie, borsuki, zające, jeże, pszczoły, mrówki i wiele innych. Na podstawie kartek z kolejnymi miesiącami można prześledzić losy poszczególnych zwierząt. Dziecko dowiaduje się, kiedy i które zwierzęta zapadają w sen zimowy, kiedy dobierają się w pary, a kiedy na świat przychodzą młode. To samo dotyczy roślinności i pogody. Wyraźnie widać, kiedy na drzewach zmieniają się kolory liści, kiedy pada deszcz, śnieg i pojawia się lód na rzekach. Jednym słowem mówiąc, na podstawie tych dwunastu sztywnych kartek dostarczamy dziecku niepowtarzalnej i kompleksowej lekcji przyrody. Co ponadto?

Jedyny tekst, jaki się pojawia jest na pierwszej stronie, gdzie wyszczególnione są wszystkie zwierzęta pojawiające się w książce. Pod stosownymi ilustracjami są nazwy i humorystyczne opisy.

Pszczoły. Meldujemy prawidłowe wykonanie najpyszniejszego miodu na świecie! Oczywiście meldujemy o tym naszej królowej, a nie niedźwiedziowi!

„Rok w lesie” można „czytać” na kilka sposobów, mimo że brakuje w nim tekstów. Każdy miesiąc może być traktowany kompleksowo – można opowiedzieć o wszystkim co dzieje się na drzewie, na ziemi, pod ziemią i w wodzie, kto lata, biega i śpi. Drugi sposób, który zdaje się na razie bardziej zainteresował moje dziecko, to wybranie konkretnego fragmentu pierwszego obrazka – stycznia i śledzenie losów danego gatunku przez kolejne miesiące. Powstaje z tego ciekawa opowieść, którą w pewnym momencie podejmie dziecko. Ponieważ zwierząt jest dużo, opowieści stworzyć można wiele, zwłaszcza, jeśli zacznie się je ze sobą łączyć. Jest to gwarancją tego, że książka będzie bardzo często otwierana i za każdym razem może być o czymś innym.

Poza zdolnością opowiadania i budowania zdań złożonych, dziecko wykształci w sobie spostrzegawczość. Nie każde zwierzę znajduje się zawsze w tym samym miejscu. Często trzeba się przyjrzeć, by znaleźć je w gąszczu między innymi mieszkańcami lasu. Do tego dochodzi zdolność łączenia ze sobą kolejnych elementów i logiczne myślenie. Na podstawie obrazków bardzo szybko można ze sobą powiązać poszczególne zjawiska atmosferyczne, a co za tym idzie, także wydarzenia z życia zwierząt.

Z racji tego, że książka ma twarde kartki idealnie nadaje się do samodzielnego przeglądania przez dziecko. Jeśli szukacie książek, które mają być nie tylko rozrywką, ale także stanowić doskonałe źródło wiedzy, szczerze polecam jako mama, obserwator i nałogowy mól książkowy. W tej samej serii ukazała się książka „Rok w mieście”, której jak na razie nie miałam przyjemności trzymać w rękach, ale po wrażeniach, jakie wywołał „Rok w lesie” z chęcią po nią sięgnę.

 – ILUSTRACJE POCHODZĄ ZE STRONY: POLSKA ILUSTRACJA DLA DZIECI

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

©ewa

Reklamy