Tagi

, , , , , , , , ,

chowance-tom-3-krag-zycia-u-iext31122125“Chowańce. Krąg życia” – Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson

tytuł oryginału: Circle of Heroes

seria: Chowańce (t. 3)

przekład: Anna Bereta-Jankowska

liczba stron: 336

wydawnictwo: Iuvi, 2016

moja ocena: 7/10 (bardzo dobra)

7 na 10

Mam przyjemność zaprezentować Wam trzeci tom o przygodach Chowańców pt. „Krąg życia”. Już sam początek potwierdza to, co przeczuwałam kończąc drugą część. Urwała się ona dość gwałtownie, w zasadzie można było odnieść wrażenie, że rozdział został przerwany w połowie. Szara zajęczyca Paksahara ukrywając się w Ruchomym Piasku powołuje do życia armię nieumarłych, ludzie nadal są bez magii, a jeśli nikt nie zatrzyma podłego chowańca, cała Bezkresja pogrąży się w chaosie.

usuń

Początek trzeciego tomu wygląda niczym kontynuacja rozdziału z poprzedniej części. Wciąż bezbronni wobec magii ludzie muszą odpierać ataki, a Przepowiedziana Trójka chowańców: kot Aldwyn, modrosójka Skylar i rzekotka Gilbert przygotowują się do kolejnej wyprawy, od której będą zależały dalsze losy Bezkresji. W nawiązaniu do poprzedniego tomu, ich zadanie polega na zaangażowaniu siedmioro potomków najstarszych zwierząt w Bezkresji. Tylko w ten sposób stworzą krąg, który pokaże, gdzie obecnie znajduje się Ruchomy Zamek. Bez tego Paksahara jest nieuchwytna i powołuje do życia kolejne zastępy swojej armii.

W jednym szeregu stają przyjaciele i wrogowie. Chowańcom pomaga m.in. łowca głów i dawny prześladowca Aldwyna – Grimslade. Ale to nie jedyne zaskoczenie, jakie pojawia się w książce. Oprócz tego Aldwyna czeka spotkanie ze zmarłym w poprzednim tomie wujem, który zabił jego matkę. Dowie się, że jego siostra bliźniaczka żyje, a wśród zmarłego w pierwszej części mistrza magii Kalstaffa znajdzie coś, co każe mu wątpić w przepowiednię i powodzenie misji. Mało tego, Gilbert ma jedną ze swoich kałużowych wizji, która sprawia, że traci zaufanie do Skylar…

Sójka sfrunęła na blat biurka.
Na widok łańcuszka w jej oczach odmalowało się niedowierzanie.
– Słyszałam plotki, że Kalstaff należał kiedyś do Noktonatich – przyznała. – Ale nigdy nie dawałam im wiary.
Wyciągnęła pazurki po błyskotkę i wskazała na wygrawerowane litery: KGM.
– Inicjały Kalstaffa – zauważyła. – A więc to prawda.

Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i w najnowszej nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, magicznych stworzeń, zaklęć i zawrotnego tempa przygody. Nadal mam wątpliwości, czy książka jest odpowiednią lekturą dla sześcioletnich dzieci (a dla takiego wieku ją przypisano). Opisy wylewających się z ciał nieumarłych wnętrzności nie wydają mi się odpowiednie, ale to jedynie moja osobista opinia. Dla starszych dzieci, jak najbardziej polecam ten tytuł. Książka bardzo wpływa na wyobraźnię, jest wciągająca i czyta się ją bardzo szybko. Ponieważ pojawia się w niej wiele ilustracji i pisana jest dużą czcionką, jest także dobra do samodzielnego czytania.

Ważnym jest, że bez znajomości tego, co działo się w pierwszej i drugiej części, ciężko byłoby nadążyć za nadanym przez autorów tempem. W kilku miejscach musiałam sobie pewne fakty przypomnieć, by w pełni zrozumieć sytuację. Dlatego jeśli jesteście zainteresowani lekturą książki „Chowańce. Krąg życia”, zachęcam do sięgnięcia po wcześniejsze dwa tomy. Jeśli natomiast macie je za sobą, myślę, że żadna dodatkowa zachęta nie będzie potrzebna, byście wzięli do ręki „Krąg życia”.

„Krąg życia” nie kończy się w kulminacyjnym momencie, jednak zapowiada on kolejną część opowieści o Chowańcach. Wszystko wskazuje na to, że w Bezkresji zapanuje wreszcie nowy ład i porządek. Ale czy dla bohaterów będzie to oznaczać szczęśliwą przyszłość?

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Iuvi.

©ewa

Reklamy