Tagi

, , , , , ,

product-6501“Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu” – IC4DESIGN, Hiro Kamigaki, Chihiro Maruyama

tytuł oryginału: Pierre the Maze Detective. The Search for the Stolen Maze Stone

przekład: Jan Szwarc

liczba stron: 36

wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2016

moja ocena: 9/10 (wybitna)9 na 10

Kolejny raz jestem pod wrażeniem ogromnej wyobraźni i kreatywności osób, które tworzą książki dla dzieci. To, co tym razem mnie zachwyciło, to „Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu.” Już sam tytuł wygląda zachęcająco, ale najlepsze jest to, co można znaleźć wewnątrz. Książka bardziej przypomina grę planszową, niesamowitą przygodę, w której trzeba rozwiązywać zadania, szukać ukrytych przedmiotów i podążać tropem zbrodniarza. Brzmi ciekawie?

12636909_10205953549054766_17983815_o.jpg

Pierwsze, na co natrafiamy to… zasady gry. Na każdej stronie jest zaznaczony punkt startowy i meta. Wszędzie do rozwiązania jest mnóstwo różnorodnych i złożonych zadań, które trzeba wykonać w labiryncie. Żeby nie było zbyt łatwo, każda pojedyncza przygoda, (pościg za Panem X) jest w innym malowniczym miejscu, obfitującym w tak ogromne bogactwo kolorów i szczegółów, że trudno je jednorazowo wszystkie zauważyć. A kim jest tytułowy bohater, Pierre?

Jest pewna uliczka na uboczu Operyża. Na tej uliczce przycupnął wśród innych budynków solidny, choć niewysoki warsztat z czerwonej cegły. Dość dziwaczne miejsce na dom, prawda? A jednak tu właśnie mieszka Pierre, labiryntowy detektyw. Nonszalancko popija herbatkę, nucąc pod nosem piosenkę, i czeka na kolejną sprawę do rozwiązania. Lecz nawet gdy coś się wreszcie wydarza, policja rzadko posyła po Pierre’a. A to dlatego, że jego specjalnością nie jest pokonywanie bandytów, tylko… LABIRYNTÓW!

Oczekiwanie detektywa zostaje przerwane, kiedy do warsztatu wpada jego przyjaciółka, Carmen, informując o popełnionym w mieście przestępstwie. Tylko Pierre może pomóc w rozwiązaniu sprawy. Pan X, złodziej widmo ukradł Kamień Chaosu, który wszystko potrafi zmienić w labirynt. Więc któż złapie złodzieja jeśli nie największy specjalista od labiryntów?! I tak zaczyna się nasza przygoda… Wraz z Pierre’em, czytelnik podąża tropem Pana X, pomagając przy tym spotkanym po drodze przyjaciołom i rozwiązując kolejne zagadki.

12637066_10205953550254796_1902935860_o.jpg

12636842_10205953551534828_2031796627_o.jpg

Wydawnictwo podaje, że książka jest lekturą dla dzieci do dziesięciu lat. Szczerze mówiąc sama bardzo się w nią zaangażowałam, mając lat trochę więcej… Zdecydowanie nie jest to pozycja, którą mogłabym polecić do przeglądania wieczorem, po całym dniu, przy słabym świetle. Ale jeżeli szukacie rozrywki, która wymaga intensywnego myślenia, to ta książka jest w sam raz. Niektóre obiekty są tak dobrze ukryte, że trzeba sporo czasu poświęcić na to, żeby je znaleźć.

Ponieważ lubimy gry planszowe, a z taką właśnie kojarzy się książka, zabawa z Pierre’em bardzo nas wciągnęła. Nie jest to tytuł, który jednorazowo można wziąć do ręki, przeczytać i dotrzeć do końca. Trzeba przejść każdą rundę, etap, który dopuści nas do następnej strony. Każdy jeden poziom (bo tak można byłoby nazwać pojedynczą stronę) wymaga tego, by dotrzeć do końca wykonując przy tym wszystkie polecenia, żeby przejść do następnego. I ja, i mój trzylatek polecamy książkę wszystkim, bez względu na wiek! To doskonały sposób na odprężenie, wysiłek umysłowy, trening spostrzegawczości i cierpliwości. Poza tym, jak mówiłam już sama oprawa graficzna robi ogromne wrażenie, co możecie zobaczyć na zdjęciach, ale i tak nie oddają w pełni tego, jak książka prezentuje się na żywo.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

©ewa

Advertisements