Tagi

, , , , ,

Irena i Julian Tuwim dzieciom_04“Julian i Irena Tuwim dzieciom” – J. i I. Tuwim

liczba stron: 288

wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2016

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

8 na 10

Twórczość rodzeństwa Tuwimów, Juliana i Ireny, od dekad zachwyca kolejne pokolenia dzieci. Nadal jest aktualna, dlatego najmłodsi chętnie po nią sięgają, a dorośli odczuwają pewien sentyment. Któż nie zna „Pana Trąbalskiego”, „Lokomotywy”, czy „Pana Hilarego” Juliana Tuwima, a także „Kubusia Puchatka” albo „Mary Poppins” w przekładzie Ireny Tuwim? Miałam przyjemność zagłębić się w wyjątkowe wydanie, zbiór wierszy i opowiadań „Julian i Irena Tuwim dzieciom”. W dość obszernym zbiorze znalazło się prawdziwe bogactwo utworów.

W książce nie brakuje też części przeznaczonej dla dorosłych czytelników. Przed rozpoczęciem pierwszej serii wierszy, jest wstęp. Nie wygląda on jednak tradycyjnie, a stanowi zbiór prywatnych wspomnień twórców. Fragmenty te naprzemiennie pokazują rodzeństwo, które wychowało się w domu, gdzie poezja i kultura polska były bardzo ważne. Pokazują one m.in. jak dużą wyobraźnię mieli Julian i Irena. Takiej odsłony twórczości tych autorów wcześniej nie spotkałam!

Wydawca wskazał, że wiek czytelnika oscyluje w granicach 6-10 lat, ale moim zdaniem bez problemu można podsunąć książkę także młodszym dzieciom. Większość każdej strony zajmują barwne ilustracje wykonane przez Adama Pękalskiego, które zachęcają do lektury i przeglądania kolejnych stron. Są tak barwne, że siłą rzeczy nie raz wywołują uśmiech.  Przykłady widać na zamieszczonych zdjęciach.

Duży przekrój jest w samych utworach: jedne są krótkimi rymowankami, inne kilkustronnym wierszami, jeszcze inne dłuższymi opowiadaniami. Wewnątrz znajdziemy też dłuższe bajki, książeczki Ireny Tuwim jak „O pingwinie Kleofasie”, czy „Pampilio”. Dzięki temu książką mogą zainteresować się dzieci w różnym wieku, a i dorosłym miło będzie przypomnieć sobie tak znane z dzieciństwa tytuły. Jednak pośród nich trafiłam na kilka takich, których albo wcześniej nie słyszałam albo o nich zapomniałam.

Książkę polecam małym i dużym. Stanowi przyjemną lekturę, a dzięki swojej oprawie potrafi rozbudzić wyobraźnię i to nie tylko w najmłodszych czytelnikach. Na koniec fragment jednego z wierszyków „W aeroplanie”:

Miała babcia kurkę,
Kurkę – złotopiórkę,
Wesołą kokoszkę,
Zwariowaną troszkę.
Kiedyś jej ta kurka
Uciekła z podwórka.
Babcia za nią truchtem drepce,
„Wracaj” – krzyczy… – „A ja nie chcę!”.
A tam zaraz blisko
To było lotnisko,
Kurka się tam zapędziła,
Aeroplan zobaczyła,
A że była dobra skoczka,
Wskoczyła tam nasza kwoczka.
Wtedy babcia – hopla! –
Też na aeroplan. (…)

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

©ewa

Reklamy