Tagi

, , , , , ,

opowiem-ci-mamo-co-robia-koty-b-iext31745338“Opowiem ci, mamo, co robią koty” –Nikola Kucharska, Joanna Wajs

seria: „Opowiem ci, mamo…”

liczba stron: 28

wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2016

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

8 na 10

Seria „Opowiem Ci, mamo…” od początku podbiła serce moje i mojego dziecka. Uwielbiamy ją za świetną oprawę, doskonały dobór ilustracji i tekstów. Tym razem mieliśmy przyjemność zagłębić się w książkę „Opowiem Ci, mamo, co robią koty”. Choć mamy już kilka książek z tej serii i zrobiły one na nas duże wrażenie, pokusiłabym się o stwierdzenie, że w tym tytule jest zawarta największa dawka poczucia humoru! Nie ma nic lepszego niż książka, która bawi zarówno dzieci, jak i rodziców… a ta zdecydowanie właśnie taka jest!

Może maluchy nie zawsze dostrzegą komizm sytuacji, ale nie ujdzie on uwadze rodziców. Kiedy doszliśmy do strony, gdzie przedstawiona była budowa ciała kota, z uwzględnieniem takich określeń, jak „aparat mruczący”, nie mogłam powstrzymać się od śmiechu! Poważnie. Podobnie jak w poprzednich książkach z tej serii pojawia się mnóstwo zagadek i zadań do rozwiązania. „Opowiem Ci, mamo, co robią koty” to historia o kocie Gburze, kotce Żabce i ich właścicielach. Rodzinę poznajemy w momencie, kiedy mają jednego kota, po czym towarzyszymy im wtedy, kiedy zostaje podjęta decyzja o tym, że w domu powinien pojawić się jeszcze jeden milusiński. Potem obserwujemy jak pojawia się Żabka, a wraz z nią szaleństwa i wesołe przygody całej rodziny.

Kiedy Żabka podrosła, zabraliśmy ją do parku – oczywiście na szelkach i smyczy. Najpierw sprawdziliśmy, czy nie kręcą się tam żadne psy (poza Muffinem, który lubi koty), ale i tak było trochę niebezpiecznie, więc już tego nie powtórzymy.

Na każdej stronie znajduje się opis sytuacji, zadanie do wykonania: znalezienie szczegółów, poprowadzenie samochodu wśród labiryntu ulic, czy wskazanie wszystkich znajdujących się na obrazków kotów. Każda kartka zawiera także przydatne informacje dotyczące kotów i ich zwyczajów. Jak powiedziałam na wstępie najbardziej zabawna jest część poświęcona budowie kota. Pół żartem pół serio opisana jest kocia anatomia. Pojawiają się prawdziwe informacje na temat sierści, słuchu czy mruczenia, a obok pojawiają się określenia „transformator żywności w nawóz”, „wysuwane sztylety”, „syndrom drapania mebli”.

Wszyscy duzi i mali pasjonaci kotów będą zachwyceni, ale książka spodoba się także innym. Dzieci będą z zaangażowaniem rozwiązywać zadania, zgłębiając przy tym wiedzę na temat czworonogów, a rodzice nie raz poprawią sobie w trakcie lektury humor.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

©ewa

Reklamy