Tagi

, , , , ,

“Kamienne Anioły” – Kristina Ohlssonkamienne_anioly01

tytuł oryginału: Stenänglar

seria: Szklane dzieci (t. 3)

przekład: Anna Topczewska

liczba stron: 216

wydawnictwo: Media Rodzina, 2016

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

8 na 10

Kto tęskni za przygodami Billie, Aladdyna i Simony z książek Kristiny Ohlsson? „Szklane dzieci” i „Srebrny chłopiec” to jedne z tych tytułów, które czyta się od początku do końca bez możliwości przerwania lektury. Są wciągające, intrygujące i uzależniające, dlatego bardzo się cieszę, że niedawno ukazała się trzecia część przygód tych młodych łowców duchów pt. „Kamienne anioły”.

Akcja tej książki rozgrywa się przed Wielkanocą w domu babci Simony. Dom był niegdyś pensjonatem, a każdy pokój ma swoją własną nazwę. Wśród dawnych pensjonariuszy i późniejszych domowników, dreszcz strachu wywoływał Pokój Westchnień, gdzie słychać tajemnicze dźwięki i jęki. W ogrodzie przed domem jest kilka wielkich, ludzkich posągów. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Simona zauważa zmianę ich ustawienia, a są tak duże, że jedna osoba nie byłaby w stanie sama ich poprzesuwać. Dodatkowo, dziewczynka dostaje od babci bardzo dziwny magnetofon, który zaczyna nagrywać dziwne rozmowy, szepty, głosy, kroki, których nie ma. Czyżby nagrywał duchy? Simonie nie pozostaje nic innego, jak sprowadzić na pomoc swoich przyjaciół – Billie i Aladdyna.

Serce zabiło jej mocniej, kiedy uruchomiła magnetofon. Przycisnęła go do ucha i nasłuchiwała w napięciu. Najpierw nic nie było słychać oprócz lekkich trzasków […]Nagle coś usłyszała. Brzmiało to tak, jakby ktoś wlókł po podłodze coś bardzo ciężkiego. Simona aż się skurczyła na łóżku. Skąd ten odgłos? Przecież tamtego popołudnia w domu babci panowała kompletna cisza. Szuranie powoli przycichło, jakby magnetofon się od niego oddalił. Potem rozległ się cichutki szept:
-Zbyt długo cię z nami nie było. Odnajdź nas. Spiesz się!

Podobnie jak w poprzednich dwóch częściach, świat rzeczywisty łączy się z czymś metafizycznym, z czymś czego nie da się wyjaśnić. Młodzi detektywi robią wszystko, co w ich mocy, by wyjaśnić tajemnicę posągów, magnetofonu i Pokoju Westchnień. Jakie tajemnice skrywa dom babci? Czy stało się kiedyś w nim coś złego? Czy ktoś z żyjących pamięta tamte wydarzenia?

Jak już wspomniałam, cała seria wciąga od początku do końca. „Kamienne anioły” są takim tytułem, przy którym czytelnik odczuwa uczucie żalu podczas odczytywania ostatniego zdania i najzwyczajniej chce więcej…

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Media Rodzina.

©ewa

 

Advertisements