Tagi

, , , , ,

przygody-dzieci-z-ulicy-awanturnikow-b-iext47069186“Dzieci z ulicy Awanturników” – Astrid Lindgren

tytuł oryginału: Barnen på Bråkmakargatan, Lotta på Bråkmakargatan

przekład: Maria Olszańska, Anna Węgleńska

liczba stron: 160

wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2017

moja ocena: 8/10 (rewelacyjna)

8 na 10

Dla jednych nowy tytuł, dla innych odświeżenie książki z dzieciństwa. Twórczość Astrid Lindgren jest ponadczasowa i dzisiaj chcę przybliżyć kolejne tytuły jej autorstwa – „Dzieci z ulicy Awanturników” i „Lotta z ulicy Awanturników”, które znajdują się w wydaniu zbiorowym „Przygody dzieci z ulicy Awanturników”.

Narratorem pierwszej książki jest Mia Maria, dziewczynka, która opowiada o przygodach swoich i swojego rodzeństwa: Jonasa i Lotty. Cała trójka ma ogromną wyobraźnię, przez co nigdy nie ma nudno. Ciągle są nowe zabawy, mniej lub bardziej bezpieczne, niekoniecznie podobające się dorosłym. Mia Maria opowiada o domu, o wakacjach u babci, o obraźliwej Lotcie. Jednak mówi to takim językiem i w z takim zaangażowaniem, że lektura stanowi gwarancję poprawy humoru. Dla młodszych czytelników książka jest opowieścią o przygodach rówieśników. Dla starszych zbiorem zabawnych sytuacji i śmiesznych dziecięcych zwrotów.

– Aha, byliście u cioci Berg – domyśliła się mamusia. – Ucieszyła się?
– No jasne – odparł Jonas. – Ucieszyła się dwa razy. Najpierw, kiedy przyszliśmy, a potem ucieszyła się, kiedy wychodziliśmy.
Ciocia Berg jest najmilsza ze wszystkich.

Drugi tytuł „Lotta z ulicy Awanturników” opowiada przede wszystkim o jednej z bohaterek pierwszej książki, Lotcie. Kilkuletnia dziewczynka postanawia wyprowadzić się z domu. Miała zły humor, dała upust emocjom i… nie pozostaje jej inny wybór jak opuszczenie domu. Własnego gospodarstwa nie szuka daleko, bo postanawia zamieszkać u sąsiadki obok. Czy długo uda jej się wytrwać w tym postanowieniu?

Lotta wiedziała, że to nieprawda, ale jak się potnie nowy sweter, trzeba zwalić na kogoś winę.
– O to chodzi – powiedziała Lotta do Niśka.
– Wszyscy są dla mnie okropni. Tylko dlatego czasem coś potnę…
Spojrzała na kosz, w którym leżał sweter.
– Zresztą to przecież zrobił pies – powiedziała.

Obie książki są utrzymane w podobnym klimacie i języku. Dla młodszych dzieci będzie to przygoda z dziećmi bez telewizora i tabletu, dla dorosłych powrót do okresu dzieciństwa. Uroku dodają barwne ilustracje, przez co to wydanie jest jeszcze bardziej atrakcyjne.

***
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

©ewa

 

Reklamy