Tagi

, , , , , ,

„Mapa i terytorium” – Michel Houellebecq

tytuł oryginału: La carte et le territoire

seria: Don Kichot i Sancho Pansa

przekład: Beata Geppert

liczba stron: 384

wydawnictwo: W.A.B., 2011

moja ocena: 6/10 (dobra)

Długo zastanawiałam się, jaką książkę wybrać do pierwszej recenzji. Jest to taki mały królik doświadczalny – albo się uda, albo nie. Jak to zwykle bywa, zaufałam intuicji i pierwszej myśli. Wybrałam książkę trudną w odbiorze, która nie należy do kategorii łatwych, lekkich i przyjemnych. Jest w niej poruszanych wiele ciekawych kwestii. Przecież każdy z nas może być odnoszącym sukcesy człowiekiem, który w pewnym momencie gubi i zatraca swoją pasję. Każdy z nas może też być tym, który nie lubi towarzystwa innych i woli spędzać czas w swojej samotni, gdzieś z dala od świata. Tacy są właśnie bohaterowie książki Michaela Houellebecqa. Smutni, zrezygnowani, przytłoczeni życiem…

Między Wigilią a Nowym Rokiem, dwoma ważnymi momentami w relacjach handlowych i międzyludzkich, upływa niekończący się tydzień, właściwie wielka czarna dziura, a świat gwałtownie ożywa dopiero trzydziestego pierwszego wieczorem

– może to właśnie dlatego wybór padł na tę książkę. Dziś przypada czas tej „wielkiej czarnej dziury”.

Głównym bohaterem jest Jed Martin. Spełniony artysta, któremu wystawa fotografii map Michelin przynosi spektakularny sukces. W celach promocyjnych prosi on Michela Houellebecqa, aby napisał mu wstęp do katalogu jego wystawy. To właśnie wtedy rozpoczyna się między nimi dziwna więź. W gruncie rzeczy łączy ich nie tylko praca, ale również pewne odizolowanie od reszty świata. Zdecydowanym minusem były nieco przydługie opisy czynności artystycznych, instrukcji technicznych, wskazówek i wyjaśnień typowo branżowych. Jestem totalnym laikiem w tej kwestii i omawianie wciąż tego samego przez większą część książki, było dla mnie zwyczajnie nużące. Ani nie dowiedziałam się niczego ciekawego, ani nie zainteresowałam się tym. Ot, takie zbędne wypełniacze stron.

Najbardziej intrygującym wątkiem książki jest postać samego Houellebecqa – autora, a także jednego z głównych bohaterów. Co ciekawsze, wiadomo, że w pewnym momencie pisarz ginie. Nie wiadomo tylko kiedy. Osobiście cały czas czekałam na ten moment i byłam bardzo zniecierpliwiona, gdy upłynęła ponad połowa książki, a Houellebecq wciąż żył. To oczekiwanie sprawia, że trzecia część „Mapy i terytorium” jest najlepsza.

(…) życie daje czasem człowiekowi szansę, ale jeśli jest się zbyt tchórzliwym lub niezdecydowanym, aby z niej skorzystać, życie zaczyna od nowa rozdawać karty; jest taki moment, kiedy można coś zrobić, aby zdobyć szczęście, ten moment trwa kilka dni, czasem kilka tygodni a nawet miesięcy, ale następuje on raz i tylko raz, nie można do niego wrócić, brak już miejsca na entuzjazm, na pewność siebie i wiarę, pozostaje jedynie łagodna rezygnacja, wzajemna i pełna smutku litość, niepotrzebne, a zarazem słuszne poczucie, że coś mogło się zdarzyć, nie okazaliśmy się po prostu godni daru, jaki został nam ofiarowany.

Muszę się przyznać, że wiele dobrego słyszałam o tej książce. Wiele osób mi ją polecało. Już z okładki krzyczy do nas informacja o Nagrodzie Goncourtów z 2010 roku. To musi o czymś świadczyć. A ja sama po lekturze „Cząstek elementarnych” miałam pewne wyobrażenie o stylu pisarskim Houellebecqa. Mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać. Jednak „Mapa i terytorium” nie spodobała mi się od razu. Musiałam z nią walczyć. Mimo to cały czas coś mnie do niej przyciągało i nie odstawiłam jej na półkę. Z lekka nudnawa historia zaczęła się powoli rozkręcać, aż jej akcja doszła do kulminacyjnego momentu. Wtedy nastąpiło istne trzęsienie ziemi i to właśnie wtedy dopiero byłam z siebie dumna, że dałam tej książce szansę.

Oczywiście nie zdradzę dokładnie, co to za zwrot akcji sprawił, że doczytałam tę książkę do końca. I choć pozostaję w przekonaniu, że Houellebecq nie jest moim czołowym autorem to i tak uważam, że warto znać jego prozę. Tym bardziej, że utkwiła mi ona w pamięci i już od ponad miesiąca od jej przeczytania, ciągle zdarza mi się o niej myśleć.

©podpis 2

Reklamy